Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Zwracam się konkretnie do mam 4 latków. Jakie są Wasze pociechy.
Pytam, ponieważ od jakichś trzech tygodni nie poznaję swojego dziecka. Miałem grzecznną corkę, upartą, ale grzeczną. Mogłem wiele wytłumaczyć..
A teraz jest histeria. Żadne tłumaczenia, prośby, konsekwencja. Do mojej córki nic nie dociera. Nikt się nie wtrąca w wychowanie. Jest jak powinno być.
Ale czemu tak jest. Co to za zwariowany okres? Przecież 4 letnie dziecko ma już wyznaczone granice.. Nie miałem takiego problemu, jak córka kończyła 2 latka. W zasdzie to teraz wiem, na czym polega bunt 2 latka, ale u 4 letniego dziecka.
Jakie są Wasze 4 letnie dzieci? Bo to co się dzieje u mnie przyprawia mnie o palpitację serca. Boję się co będzie dziś, jutro. Córka ma ze mną świetny kontakt. A ja, chłop spokojny, wczoraj się nadarłem, że hej. Myślałem, że w koncy dam po tyłku. Na szczęście ochrzan pomógł. Ale to nie wyjście.
Co jest grane?
Pozdrawiam.
przechodzilam ten okres z moja najstarsza corka fakt ze bylo to jakis czas temu ale takiego okresu w zyciu dziecka sie nie zapomni .zawsze byla grzeczna dzioewczynka zawsze wszystko mozna jej bylo wytlumaczyc i z wiekszascia dawala sobie wytlumaczyc ale jak zaczela uczeszczac do przedszkola to tak jak by diabel do niej wszedl .codziennie bylam na dywaniku u Pni dyrektor bo corki wszystkich chlopcow bila i to nie tak jak dziewczynka tylko jak sie chlopcy bili z piesci i po buzi bylam przerazona zachowaniem mojej corki i bylam zalamna bo nie wiedzxialam co sie dzieje z mojim dzieckiem.nasza Pani dyrektor byla pedagogiem dla dzieci w takim wieku i mi bardzo pomogla ,mowila co robic jak postepowac i szczerze miowiac chyba bym sobie nie poradzila bez jej pomocy .taki okres trwal u nas jaies 6 miesiecy .przyszly swieta i mieli przerwe w przedszkolu spedzlam jak najwiecej czasu sie tylko dalo z moja corka chodzilsmy na sanki i na spacery zabieralam ja na zakupy pozawalam jej wybrac nawet czasem jakies produkty i tak powoli i bez krzyku przebrnelismy przez ten bunt .bylo naprawde ciezko a jak krzyczlam to bylo jeszcze gorzej .wiem ze nie jet lekko ale postraraj sie z jia rozmawiac na spokojnie nie krzyczec wiem ze czasem nerwy puszczaja ale wtedy zacisnij zeby i policz do 10 u mnie czasem pomagalo .to minie tylko mala potrzebuje czasu chce na siebie zwrocic uwage zainponowac tym co robi.jak tylko umiesz tak staraj sie tlumaczyc ale na spokojnie pytaj sie jej co sie stalo co ona by chciala i takie tam .powowli przejdziesz przez to. powodzenia dla ciebie wytrwalosci rzycze :)))))))))))))
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Oj jak pomyślę,że czekam mnie to znowu:)
Niestety taka kolej rzeczy....
Na mojego łobuza działała izolacja. On darł się w niebogłosy a ja ze stoickim spokojem zaprowadzałam do pokoju, sadzałam na sofie i mówiłam, że pogadam z nim jak się uspokoi.
Trwało to trochę (ale dzięki takim zabiegom nie zrobiłam mu nigdy krzywdy...heheh a wierz mi nieraz miałam ochote przylać).
Jak wychodził z pokoju i darł się dalej to ja za rękę zaprowadzałam bez słowa z powrotem.(czasami musiałam brać go na ręce bo się zapierał).
Dzięki temu nauczyliśmy się razem panować nad sobą a maluch opanował do perfekcji słowo przepraszam.
Po takiej akcji nigdy nie wracałam do tego co zrobił. Jak przeprosił to temat się kończył.
pozdrawiam
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Moja będzie miała 5 lat i ciut się uspokoiła,ale pamietam jak bratanek miał 4 i córka znajomej.
Mówiłam meżowi,że jak można miec takie niegrzeczne dzieci,bo przecież nasza Ewelinka to był aniołek.Znajomi i rodzina mi mówili-ciesz się póki możesz,bo będzie w ich wieku to będzie taka sama.Nie wierzyłam-przeciez to nie możliwe,nie moja grzeczna Ewelinka.Zawsze usłuchała-a teraz??Diabeł...Więc chyba cztero i pięcio latki tak mają :)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Hehe mam córkę 4-letnią:) i także była grzeczna, spokojna, naprade godna pochwał. Z synkiem zawsze miałam urwanie głowy, ciągle bił, rozwalał wszystko i właził gdzie tylko się dało:) teraz on jest 100% spokojniejszy niż był a córka... jakby się zamienili charakterami w jedną noc. Ona stała się zaczepna, wszystkie kłutnie z synkiem ona zaczyna i do tego strasznie jest pyskata.. Ja mówię podniesionym głosem do niej a ona CO TY KRZYCZYSZ, NA MNIE NIE WOLNO KRZYCZEĆ!! ja powtarzam drugi raz a ona NO NIE KRZYCZ NA MNIE!!! W przeczkolu zawsze była aniołkiem, nie warjowała a się słuchała pań.. Teraz przyjeżdzamy z przeczkola i pytam co robiła a ona WARJOWAŁAM! Jak jeździliśmy w gości zawsze syn zachowywał się okropnie a teraz mi i mężowi aż czasem wstyt za córkę.. Mam cichą nadzieje że jej to minie bo czasem także opadają mi ręce nad nią...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Pediatra, Neonatolog
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z Katarzyną Nowicką, pediatrą, neonatologiem dla magazynu "Twoje dziecko"
wizytówkaNeurolog dziecięcy
Ekspert działu: wskaźniki rozwoju
Odpowiedzi konsultowane z dr Grażyną Banaszek, neurologiem dziecięcym, dla magazynu "Twoje dziecko"
wizytówka
Jeśli coś cię niepokoi w zdrowiu dziecka, nie czekaj! Idź z nim do lekarza. więcej ›
Dzięki badaniom bilansowym można ocenić, jak rozwija się dziecko i szybko mu pomóc. więcej ›
Tak jak u mnie. Mała skopała mi siedzenie w samochodzie. Nadarlem się w koncu, a córa - natychmiast mnie przeproś!! I kup plezent za swoje złe zachowanie.