Kategorie pytań



Pytanie:

Pytanie: Rozwiązane
Konto usunięte

Wychowanie dziecka - Co mam zrobic,jak postapic?

Pyta: Konto usunięte  |  Dodane: 11 stycznia 2010  |  Ilość odpowiedzi: 6



Witam ,mam dziwna sytuacjie z ktorej chciala bym wyjsc "nie mowiac nikomu nic zlego".Mam synka we wrzesniu skonczyl dwa latka i w tym momencie zacza mu sie okres buntu i stawiania na swoim,ja podchodze wmiare cierpliwie do tego jak i moj maz.Mieszkamy w domku z rodzicami meza od trzech lat,i bywalo roznie ale nie narzekam ,lecz ostatnio to juz nie dalo rady przejsc obok problemu,dziadki czepili sie ze dziecka zachowanie to nasza wina bo ze inne dzieci naszych sasiedow sa spokojne mniej ruchliwe i same sie bawia nasz maluch ma na odwrot ,jest zywym dzieckiem i ciekawym wszystkiego ,domaga sie obecnosci kogos podczas zabawy ?mi sie wydaje ze to normalne zdrowe dziecko!ciekawe zycia ale tesciowej widzi sie inaczej...;-[twierdzi ze to moja wina ze dziecko ma takie zachowanie,ze jak rozrabia to powinnam mu dac klapsa a nie tlumaczyc i stawiac do konta,nazywa to tresowaniem??ja juz mam mentlik w glowie,chce mi nazucac swoje sposoby na wychowanie dziecka a nie przyjmuje do siebie ze ja sie nie zgadzam z nia jak i moj maz.glupia sytuacja nie wiem jak mam im dac delikatnie do zrozumienia ze dziecko jest nasze ,ze my jestesmy rodzicami a nie onii ze my decydujemy co dla dziecka jest dobre...a takie porownywanie dziecka do innego dziecka jest beznadziejne bo dzieci sa przeciesz rozne...jeny nie wiem jak macie podobne problemy i wiecie jak z tego wyjsc zeby bylo ok to dajcie znac...plis;-]pozdrawiam


6
obserwuj pytanie  |  drukuj  | 
Dodaj do:

Najlepsza odpowiedź wybrana przez użytkowników

ewcia03bar

Odpowiada: ewcia03bar
Dodana: 11 stycznia 2010


mój syn też jest ruchliwy , bunt pomału przechodzi, ale u nas z tym jest na odwrót moja mama nie pozwala zwracać mu uwagi, a o klapsie to już wogóle moge zapomnieć - powtarza w kółko przezcież to tylko dziecko, zreszta teści tak samo!!! więc kłótnia na porządku dziennym, ale zgadazam się z tobą,że każde dziecko ma rodzica i to rodzic wychowuje



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 11 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

Witaj,tak takie jest moje zdanie ze rodzice nasi nas wychowali jakos to ok! jestem im wdzieczna ale teras jest kolej na nas teras my musimy sie wykazac i wychowac nasze maluchy a oni powinni nabrac troszke dystansu i nie wtracac sie zabardzo...;-[


zgłoś
Asiulek_84 6 maja 2011 Asiulek_84 napisała:

rodzice od wychowywania a dziadkowie od rozpieszczania


zgłoś
lucjanek 10 sierpnia 2011 lucjanek napisała:

my mieszkamy osobno . rózne były akcje przymykalismy na to oko, któregoś dnia przegieli delikatnie zwrócilismy uwage, nie zeby kogos obrazic, a teraz moi rodzice sie wogóle nie odzywaja bo sie obrazili a druga babcia robi podchody . nam jednak jest lepiej bez nich i puki co nie mam zamiaru tego zmieniac !!!!!


Pozostałe odpowiedzi:

czowgi

Odpowiada: czowgi
Dodana: 15 stycznia 2010


Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyprowadzić się od rodziców!! Na odległość dziadkowie są zupełnie inni.
A jeśli nie można, to jesli nie chcesz robić co chwilę awantury, to rozmowa, cierpliwa rozmowa i rozmowa... No i konsekwencja. Ja miałam z moja mamą taką scysję, jak zapowiadałam że mała telewizji nie będzie oglądać (teraz ma rok), a kiedyś mama zobaczyła, że puszczam jej Teletubisie i się zaczęło o konsekwencji, kłamstwach itd. Tylko, że nie zauważyła, że Zosia próbuje naśladować ruchy tańczących Teletubisiów, tańczy i nie wpatruje się w ekran. Próbowałam jej to wytłumaczyć, ale ona się nakręciła, więc stanowczo i jej powiedziałam, że to nie jej sprawa.
A porównywanie do innych dzieci... Kiedyś powiedziałam - to sobie kup lalkę, będziesz miała grzeczne dziecko. Wiem, że to trudne, ale nie wolno ulegać takim wpływom.
Trzymaj sie dzielnie, dacie radę :)



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 15 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

tak tak dziadki sa inni na odleglos wiem bo moja mama widzi raz na tydzien Wiktorka i nie ma pretensji ani czego sie czepic az tak....my mamy to szczescie ze mamy dla siebie cale pietro i nie musimy schodzic na dol do tesciow i maja przez to czas na przemyslenie co powiezieli zle....!;-]


zgłoś
suzi 19 stycznia 2010 suzi napisała:

Dobry ten tekst z lalką :)


Pokaż pozostałe komentarze 3 ›
zgłoś
Paula0802 3 listopada 2010 Paula0802 napisała:

Dzieci są różne. Mój synek jak jest ze mną w domu, to po prostu aniołek, a jak tylko pójdę z nim do teściów, to przeradza się w istny wulkan nie do okiełznania. Szaleje z psem, krzyczy, piszczy, tupie. Zupełnie nie to dziecko co na co dzień w domu.


zgłoś
mamusiana100 13 lutego 2011 mamusiana100 napisała:

to normalne ze dziecko jest ruchliwe w tym wieku lecz gdy , wedlug Ciebie moze byc wulgarne wobec dzieci obok to moze byc cos powaznego!


ilapop

Odpowiada: ilapop
Dodana: 12 stycznia 2010


ja mam tak samo z dizeckiem, tez jest taki żywiołowy, ciekawy i sam nie lubi się bawić sam.A co do teściowej powiedz jej to prosto w oczy, że ty masz inny pogląd na wychowywnie.I żeby sie tak bardzo nie wtrącała.I niech mąż się wtrąci!!!w końcu to jego matka , ty jesteś "tylko" synową...



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 12 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

tak,juz to zrobilismy,i nie jest zaciekawie;-[ nie odzywaja sie do nas,chcialam dobrze a wyszlo zle!!!kurcze czemu to wszystko niby proste a takie skomplikowane...?


suzi

Odpowiada: suzi
Dodana: 11 stycznia 2010


Myślę, że musisz popracować trochę nad asertywnością. Nie da się zadowolić każdego.Jeżeli sama nie zdobędziesz się na szczerą rozmowę z teściową to może razem z mężem będzie Ci łatwiej, zwłaszcza, że jak piszesz podziela on Twoje poglądy. Musisz jasno wyznaczyć granicę i nie bój się mówić tego co naprawdę myślisz, w końcu chodzi o Twoje dziecko a jak widzę jesteś mądrą osobą i wiesz co dla niego najlepsze. Życzę Ci powodzenia i więcej wiary w siebie. Racja jest po Twojej stronie.



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 11 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

witaj,wiesz co zrobilismy z mezem ten krok,i poszlismy do jego rodzicow na rozmowe,to ledwie sie zaczela to sie skonczyla!bo nie chca przyjac tego do siebie ze my mamy racje i przedewszystkim prawo we wszystkim co dotyczy naszego dziecka.dowiedzielismy sie ze krzywdzimy dziecko zakazujac mu wszystkiego bo nie dajemy mu szansy na zyciowe nauczki,


zgłoś
Konto usunięte 11 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

i ze to moja wina ze dziecko jest takzwany mamusiny synek,bo lubi zemna spedzac czas i pilnuje sie mnie skurczowo a ja nic na to nie poradze bo jestem 24h z nim i jest przywiazany do mnie! a dziadkow sie nie sucha!to ze moj Wiktorek -synek,jest zywym dzieckiem i nie potrafi sobie siasc na tylku i bawic sie sam to tez jest nie tak wedlug nich-niby nasza wina...?kurcze rozwala mnie normalnie........#;[


Pokaż pozostałe komentarze 1 ›
zgłoś
czowgi 15 stycznia 2010 czowgi napisała:

Dobrze, że nie skomentowali jego zachowania, że ma ADHD.
A poza tym, są z tamtymi dzieciakami na codzień?? 24h???


zgłoś
Konto usunięte 23 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

wlasnie ze nie sa z tamtymi dziecmi na codzien widza je co jakis czas ale obce sa spokojniejsze ii grzeczniejsze a Wiktorek dla nich nie bo to niby nasza wina w wychowaniu jego???maja HALO!!!poprostu ze tak sie wyraze.....;-]


agnieszka_sn6

Odpowiada: agnieszka_sn6
Dodana: 11 stycznia 2010


Ja też mieszkam z teściową a jak się wtrąca to ja mówię "nie" zrobię jak chce i już, moja teściowa jest osobą spokojną i niekłótliwa więc mogę jej powiedzieć co mi na sercu leży i nie ma awantury a co ci poradzić? Może zacznij tak robić żeby dziecko unikało dziadków i bawiło się z tobą a nie szlo do nich



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 11 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

wiesz ,nie chce im robic w jakis sposob po zlosci jak chca niech maja z nim kontakt bo nawet kocha tych dziadkow i widze ze lgnie zwlaszcza do dziadka,tylko szlak mnie trafia ze sie czepiaja jak ja wychowuje i postepuje z nim...


agusiazet

Odpowiada: agusiazet
Dodana: 11 stycznia 2010


Masz rację, że rodzice wychowują swoje dziecko, tak jak oni uważają. Rad możesz słuchać, ale wcale nie musisz. Tylko pamiętaj, czym skorupka w młodości nasiąknie, tym na starość trąci. Jeśli pozwolisz swojemu synowi na wszystko, on uzna, że on rządzi i będzie źle. Syn musi mieć zasady, które przestrzega i które coś mu nakazują, zakazują itd. A dziecko żywe wcale nie znaczy niegrzeczne!



Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 11 stycznia 2010 Konto usunięte napisała:

tak tak ja wiem ,ja czymam pewne zasady i nie daje sobie czy komu kolwiek w domu zeby mu muj szkrab "wchodzil na glowe"jestem raczej stanowcza ale moim tesciom nie bardzo sie to widzi...???i mi wytykaja ze jestem zla matka,bo mu zabraniam??;-[