Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Dziewczyny, jedno z moich dzieci (pracuję w żłobko-przedszkolu) przedwczoraj powiedziało, że mięso rośnie na drzewie. Po chwili rozmowy dowiedziałam się, że to tak nauczyła mama. Akurat matka też odebrała dziecko, wiec chwilę z nią o tym porozmawiałam. Okazuje się, że mówi mu tak (i jest przekonana o swojej słuszności), gdyż nie chce w nim wywołać traumy, mówić o przemocy i zabijaniu... Moje argumenty, że to kłamstwo, dziecko i tak się dowie itp odbijały się jak grochem o ścianę... W trakcie rozmowy jej świadkiem stał się ojciec innego dziecka i powiedział, że jego żona robi tak samo. On jest przeciwny, ale żona nalega i ich dziecko też myśli, że mięso jest jak owoc- rośnie na drzewie.
Dziwi mnie ta sytuacja, okłamywanie dziecka i świadome wprowadzanie w błąd.
Wiadomo, nie mówi się o rzeźniach, kwiku z podrzynanych gardeł itp, ale stopniowo wprowadza w taki świat... Przynajmniej takie jest moje zdanie i tak uczę i syna i dzieci... że lew zjada zebrę a bocian żaby; człowiek od krowy ma mleko i mięsko itp...
Jak Wy robicie? Co sądzicie o takiej sytuacji? Ja jestem też postawiona w trudnej sytuacji, bo sumienie wymaga ode mnie rzetelnego przekazywania wiedzy dzieciom, a z drugiej strony to prywatna placówka i niejako moja posada zależy od widzimisię rodziców, nie mogę więc bezkarnie łamać ich próśb i zaleceń (a ta babka nalegała, bym podtrzymywała jej wersję).
Heh..dobre...a jednocześnie zwykła głupota i zacofanie.Nigdy nie powiem córce,że mięso rośnie na drzewie,bo jak twierdzisz to zwykłe kłamstwo.A nie będę z mojego dziecko robiła głupka.Bo moim zdaniem taka Matka robi siano z mózgu Szkrabowi.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
wg mnie z dzieckiem trzeba od początku być szczerym!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Co za głupota ! Ciemnota i głupota też powinna rosnąć na drzewach, a tu się okazuje, że zawładnęła rodzicami ;)
Ja synkowi mówię, że zjemy mięsko z kurczaczka, z ryby, itd. Oczywiście nie będę opowiadać mu jak wygąda proces uboju zwierzyny, ale z czego to jest to oczywiście będę mowić prawdę.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
he he dobre. a jak dzieci dowiedzą się prawdy to autorytet rodziców leży, cudowna metoda wychowawcza
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
kochana to niech zmienia placowke jesli chca wpycvhac do glowy dziciom glupoty to przeciez totalny debilizm .a jak maluch bedzie mila z 8 lat i sie zapyta skad sie biora dzieci to powie ze z kapusty.ucz tak jak sie powinno a nie to co ci rodzice narzucaja dziecko ma prawo do tego by znac prawde przeciez to oczywiste ze nie powiesz im ze zarzynaja i cwiartuja na czesci .ja sama pamietam jak mnie w szkole uczono i nigdy bym sobie nie dala do glowy niczego wbic co nie jest prawda .ja mojim dzieciom mowie co i jak ale w takim stopniu by ich nie wystraszyc tylko wprowadzac w swiat doroslosci niech co rodzice ida do psychologa dzieciacego i niech sie zapytaja w jaki sposob maja romiawiac z dziecmi jesli nie potrafia.mow prawde zawsze
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Mów dziecią tak jak jest. Zwłaszcza jeśli masz plan jak to zrobić. A jak będą mieli cię zwolnić z pracy to co napiszą jako powód? Dzieciom nie wolno gadać TAKICH GŁUPOT a później dowiedzą się prawdy (obejrzą to na filmie, reklamie, zobaczą zdjecie w internecie) i będą mieli żal do rodziców i do nauczycieli!!!
Glupi przykład? Dziecko w 1 kl podstawówki gdzieś usłyszało, że są liczby ujemne i zapytało nauczyciela czy to prawda. Nauczyciel nie chcąc plądać dziecku w głowie powiedział, że nie ma. I tak w 3 kl nauczyciel powiedział: "mamy takie liczby, które są ujemne"... Dziecko wstalo wykrzyczało, że nauczyciel okłamał, że jest przykro, popłakał się i już nigdy nie miał takiego kontaktu z nauczycielem. To historia mojego wykładowcy.
Dziecku zawsze trzeba mówić prawdę.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
fajne pytanie ,opisujesz zabawnie to:)nie wiem jak mozna gadac takie glupoty dziecku ze miesko rosnie na drzewie he he,no to bym jeszcze przyjela ze bocian przynosi dzieci:)byloby starsze to bym powiedziala i wyjasnila czym jest seks
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
hehehe dobre:) na taką bzdurę w życiu bym nie wpadła...a może to ze mną jest coś nie tak?:D
absolutnie mów tak jak jest nawet w pracy, bo w zasadzie to jak ty masz to uczynić? na ucho z dziećmi gadać żeby te co są izolowane od zła wszelakiego nie usłyszały? uważam że powinnaś porozmawiać z pedagogiem i poprosić o interwencję u rodziców(wiem że Ty masz wystarczające kompetencje ale często rodzice uważają panią z przedszkola za niewyuczoną siksę ...sorry...niestety brutalne chociaż to nie prawda)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Pamiętam jak siostra jadła kanapeczkę z pasztecikiem i sie przygląda tak opakowaniu i pyta dlaczego tu jest kurczaczek -Bo pasztecik zrobiony jest z tego kurczaczka I w płacz bo biedne kurczaczki... Ale jak ochłoneła mama jej wszystko opowiedziała i jakoś przyjeła to do siebie .
Też absolutnie nie jestem za tym aby tak okłamywać dziecka przecież jak wpoi sobie to do głowy ze mięsko rośnie na drzewie tak mu zostanie i będzie jeszcze innym dzieciom przekazywać nieprawdziwą wersję!
Też pierwsze o tym słyszę i mnie to śmieszy...
Oj z dziećmi jak z dziećmi ale chyba z rodzicami masz gorzej...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Ha, ha, ha.
Ależ się uśmiałem. :-)). Pewnie Twoja mama oglądała bajkę Marta mówi. Tam rzeczywiście Tadek i Truman zasadzili stekowca, żeby mieć pyszne steki.
Normalnie mówię córce. Nie lawiruję. Moja żona czasem czasem się denrwuje, bo tłumaczę za dużo.
Nazywam wszystko po imieniu. Moja córka kiedyś mnie spytała czy też mam pipkę. O żesz, ale pytanko. :-)). Zgodnie z prawdą powiedziałem, że mam siusiaka. :-)). Żona patrzy jak na wariata, a matka dostała palpitacji. Córka miała wtedy niewiele ponad dwa lata. Nie wstydzę się niczego..
Dzieci są cwane i wiedzą lepiej.
Swojego czasu mój chrzesniak pobił się w przedszkolu z rówieśnikiem. Chrześniak powiedział , że dzieci bocian zostawia w kapuście, a jego kolega normalnie, że rodzice uprawiają seks. I doszło do bójki.
Zawsze prawda. Tak jest najlepiej.
Do miłego!!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
NORMALNIE ŚMIESZNE JEST TO CO NAPISAŁAŚ...JAK MATKA MOZĘ DZIECKU TAKIE GŁUPOTY MÓWIĆ I JESZCZE TEGO SAMEGO ŻĄDA OD CIEBIE...BZDURA...DZIECI POWINI ZNAĆ PRAWDE I TAK TEGO NIE UNIKNIE..A UCZY DZIECKA KŁAMSTWA..ZACOFANA MATKA
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Jestem w szoku - nigdy nie słyszałam czegoś podobnego - przecież to jest totalna głupota ... tego typu rodzice są po prostu śmieszni i wykorzystując swoją przewagę - uczą dzieci jakichś bzdur - pewnie "babka" wiesza na drzewie kiełbasę i pokazuje dziecku jak pięknie wyrosła - hahaaa - normalnie KOSMOS! .... ja też pracuję w przedszkolu i nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym, ale pozwolę sobie ową sensację przekazać dalej - oczywiście dla poprawy humoru koleżankom z pracy ... pozdrawiam koleżankę po fachu i życzę wytrwałości w kontaktach z "inteligentnymi rodzicami".
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
21 maja 2011 carreau napisała:mój mąż ciekawy jest co powie owa mama dziecku, które spyta się - skąd się biorą dzieci? - ja sama jestem ciekawa ;)))
21 maja 2011 Marthalla napisała:Jak to co powie? Prawdę: z kapusty. Bo przecież nie od bociana, który zjada żaby ;P
Pozdrówka wielkie dla koleżanki- "przedszkolanki" :)
22 maja 2011 Lara5 napisała:Przepraszam ale nie mogę się powstrzymac od napisania tego Odnośnie dzieci kapusty...
Koleżanka przez Nas nie lubiana mówi - Ja się wziełam z kapusty - Na to mój mąż "Tak tak liście opadły, głąb został" i tak się nie obraziła Ale Ci rodzice sami byli tak wychowani ???
Kiedyś córka się mnie pytała skąd sie bierze mięsko-odparłam,że ze sklepu-temat znikł.Za jakiś czas znów się zapytała skąd się mięsko bierze w sklepie,to powiedziałam prawde,że to z kurczaka mięsko czy z krówki-nigdy nie powiedziałam że z drzewa czy wyrosło w ogródku,a słyszałam o takich " bajkach ".
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Ja mówię prawdę, może to głupie.. ale mąż hoduje króliki i zawsze mówie córce że je króliczka:) i je z apetytem , nie brzydzi sie, wręcz przeciwnie zjada więcej. Tak samo robię z każdym innym mięsem. Nie wymysliłabym bajki o drzewach:):) córka jest na tyle mądr że by sama powiedziała że to głupota:)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Psycholog, pedagog specjalny
Ekspert działu: problemy ze snem
Odpowiedzi konsultowane z psycholog Beatą Chrzanowską, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówkaNeurolog dziecięcy
Ekspert działu: wskaźniki rozwoju
Odpowiedzi konsultowane z dr Grażyną Banaszek, neurologiem dziecięcym, dla magazynu "Twoje dziecko"
wizytówka
zgadzam się..