Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Moja córka jest bardzo ruchliwym dzieckiem i ma tendencję do oddalania się w najmniej odpowiednich momentach (zakupy, spacer itp...).
Znalazłam dwa różnie działające gadżety: jeden to taki, że jak dziecko oddali się na pewną odległość, to włącza się alarm u mnie, drugi - gdy zauważę brak dziecka, włączam alarm i on odzywa się u dziecka. W sumie nie wiem, co jest lepsze - alarm w przypadku oddalenia się czy lokalizator w przypadku, gdy zauważę brak dziecka...
wydaje mi się, że bardziej ta druga opcja lepsza, bo przy pierwszej to dziecko się oddali i włącza się alarm, ale trudniej może być znaleźć dziecko, a przy drugiej opcji łatwiej, ale też niefajnie, bo dziecka nie ma... jeśli ja bym miała wybierać wybrałabym 2 opcję;)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Osobiście, pomimo, ze mój synek od zawsze jest kulką energii i wszędzie go pełno, to nie korzystałam i nie korzystam a niz wymienionych gadżetów, ani też z żadnych szelek i innych linek (kojarzy mi się to z prowadzeniem psa........, choć szelki mają fajną funkcję zapobiegania przed upadkami, niemniej i bez tego można sobie poradzić). Zakupy robię z małym, itd. ale nie zdarzył mi się żeby spuścić go z oka. Na zakupy wybierałam się o takich porach, że mały albo zasypiał mi w spacerówce, albo był wypoczęty na tyle, że nie nudziło mu się siedzieć - dostawał bułę w rękę, albo ulubioną zabawkę, ewentualnie obietnica - będziesz grzeczny, pójdziemy na plac zabaw, itp. Wg mnie spokojnie można sobie poradzić bez tych gadżetów :) niestety - jeśli dziecko wpadnie pod samochód to ani jeden ani drugi nie pomoże, skoro dziecko będzie już leżało na ulicy....
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Jakos zaden z przedstawionych gadzetow do mnie nie przemawia, to tak jak wyjscie z wiezniem na spacerniak ;D przepraszam ale takie mam odczucia i te szelki dla dzieci tez nie uwazam za odpowiednie bo kojarza mi sie z wyprowadzaniem psa na spacer... Lila ma dopiero 8 i pol msca i sama nie biega jeszcze wiec moze dlatego... jednak mimo wszystko uwazam, ze trzeba miec oczy do okola glow yi uwazac a na zakupach wsadzac dziecko do wozka z zakupami i tyle :)) ale to tylko moje zdanie :)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
ja kupilabym szelki tam jest dlugi s\nurek i dziecko ci sie nie oddali i nie bedziesz sie martwic ze ktos porwal zgubiilo sie czy Bog wie co.po co Ci alarm jak dziecko odbiegnie na odleglosc np 30m i traci zasieg? pierwsza opcja w ogole bez sensu bo nawet nie wiedzialabys ghdzie szukac dziecka, a druga tez niezadowalajaca, bo mozna stracic zasieg. nie uwazam zeby dziecko w szelkach czulo sie jak pies. plusik dla wszystkich mam ktore zrobily ten krok aby upilnowac malucha
a no i lokalizotorem nie uchronisz dziecka aby ci na ulice nie wyskoczylo a szelki mozna regulowac i masz je przy sobie, nie zgubi sie w tlumie ani nic z tych rzeczy
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
NA CO DZIEN TO NIE JEST DOBRY POMYSL,ALE NA LATO NAD MORZEM NA PLAZY SIE SPRAWDZA.JEST DUZO LUDZI I LATWO SIE GUBIO DZIECI!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Żaden.
Uważam takie wynalazki za bzdet. Aby tylko wyciagnąć kasę.
Kup w sklepie z art. dziecinnymi szelki. Kosztują zdecydowanie mniej.
Mam 4 letnią córkę. Od małego jest żywym sreberkiem. I też w sklepie muszę pilnować, by się ode mnie nie oddalała.
Co zrobisz jak w momencie oddalenia sie dziecka padnie bateria? Bo to chyba działa na baterię?
Do miłego!!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
szczerze? nie wybrałabym żadnej z tych opcji. wszystkie dzieci są ruchliwe a my niestety musimy na nie uważać. zaproponowałabym Ci inną opcję. Można zakupić coś na wzór smyczy zakończonej dwoma opaskami na ręce. Jedną masz Ty druga dzieciątko. rozwiązanie super bo i ty i dziecko macie wolne ręce a maluch nie ucieknie gdy będziesz zajęta innymi sprawunkami. gadżet w moim przypadku sprawdził się na sto procent bo i miał funkcję wychowawczą. jak syn nie chciał słuchać i właśnie włączał mu się "uciekinier" to jak słyszał że dostanie linkę zaraz był grzeczny.
Swoją drogą co ludzie nie wymyślą:)...alarm...gps :D boże po co??
Zakupy można robić bez dziecka a na spacerze fajnie pobiegac:) z dzieckiem a nie za nim...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
18 kwietnia 2011 ❤Madzia Ƹ̵̡Ӝ̵̨̄Ʒ❤ napisała:"Zakupy można robić bez dziecka"-tylko osoba mająca z kim zostawić dziecko może tak napisać...a co z Matkami,które muszą radzić sobie same....które bez dziecka nigdzie się nie ruszą,bo nie mają innego wyjścia...??
Postawiłam plusa.....przez pomyłkę...!!
19 kwietnia 2011 primello napisała:No wlasnie, ja Lusie tez musze wszedzie ze soba ciagac bo nie mam jej z kim zostawic... Od zawsze wszedzie z nami...
20 kwietnia 2011 czowgi napisała:My pracujemy i staramy się każdą chwilę spędzać z Małą. Nawet, jeśli są to zakupy (tym bardziej, że zawsze po albo przed zakupami idziemy gdzieś się pobawić czy na loda). Jeśli chodzi o taką smycz.... to idealne rozwiązanie, ale mnie to przypomina wyprowadzanie psa.... I jak na mój gust, nie uczy dziecka samodzielności (bo i tak jestem przywiązana, więc robię, co chcę). Pomijam tu też coś takiego, jak odczucia malucha - bo chyba żadnemu dziecku to się nie spodoba....
20 kwietnia 2011 MamaNaEtacie napisała:Nie uważam żebym uwłaczała mojemu dziecku a rozwiązanie to stosowałam tylko w miejscach typu przystanek lub duży hipermarket...
a nie uważasz ze alarm to nie bedzie nic dziwnego? a co jeśli urządzenie się zepsuję i zacznie wyć cały czas?lub gdy skończą się baterie?
wszystko ma plusy i minusy.
ja też pracuje i studiuje i mam budowe domu a nie zakladam dzieciom alarmów....
to nie jest wytłumaczenie
NO JA BYM WYBRAŁA ZDECYDOWANIE LOKALIZATOR:-))
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Chyba lepiej wiedzieć gdzie jest dziecko niż wiedzieć, że się zgubiło... bo to dalej nic nam nie daje. A tak to w razie czego wystarczy zapytać bylejakiego przechodnia "czy widział dziecko z włączonym alarmem" :D Pozdrawiam
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Pediatra, Neonatolog
Ekspert działu: Rozszerzanie diety...
Odpowiedzi konsultowane z Katarzyną Nowicką, pediatrą, neonatologiem dla magazynu "Twoje dziecko"
wizytówkaPediatra dermatolog
Ekspert działu: problemy z wychowaniem
Odpowiedzi konsultowane z dr Grażyną Nieżurawską, pediatrą, dermatologiem, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówka
W takim makijażu będą wyglądały dobrze zarówno blondynki, jak i brunetki. więcej ›
Nic nie trzeba dodawać :)