Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Mój mąż ma 9-letnią córkę z pierwszego związku którą widział 3 razy, po urodzeniu, potem wyjechał za granicę. To długa historia i gdybym miała ją całą opisać to ten post miałby kilka stron A4. W każdym razie teraz bardzo byśmy chcieli nawiązać z nią kontakt. W piątek mąż złożył do sądu pozew o ustalenie widzeń z córką. Wg prawniczki na początku dostanie jedynie możliwość wizyt u małej ale będziemy mogli odwiedzać ją całą rodziną (jesteśmy małżeństwem, mamy synka i córeczkę ) a potem jak wszystko będzie dobrze to będziemy chcieli zabierać Dominikę do siebie. Zarówno mąż jak i ja bardzo obawiamy się pierwszej wizyty. Nie wiemy jak z nią rozmawiać, nie mamy pojęcia jaką wersję wydarzeń z przeszłości poznała mała bo jej matka nie chce z nami porozmawiać. Jest przeciwna temu by mój mąż odnowił kontakt z Dominiką. Twierdzi że jej córka ma ona ojczyma i 2 rodzeństwa i to jej wystarcza. Jak się do tej wizyty przygotować? Mamy przyjść wszyscy czy na początku sam mąż? A może my obydwoje ale bez dzieci? Mamy przynieść jakiś prezent czy raczej dziewczynka może to odebrać jako próbę "przekupstwa"? Co zrobić jeżeli Dominika nie będzie chciała z nami rozmawiać i np wyjdzie z pokoju? Jak do niej dotrzeć? Od czego zacząć rozmowę?? Pomóżcie proszę!!
Najlepiej niech sam mąż odwiedzi dziewczynke i właściwie tu nie ma dobrej rady jak sprawic by wzbudzić u dziewczynki sympatie czy skłonić ja choćby do rozmowy. Ma prawo być , zła na ojca, miec do niego żal czy winić go za jej krzywde ( bo krzywdom jest dla dziecka nie miec tego własnego, swojego taty tym bardziej ze rodzenstwo właśnie takowego ma ) . Jedyne co możecie a właściwie musicie oboje z mężem zrobić to dac Dominice czas tyle ile bedzie ona potrzebowała , nie odwracać się od niej , ale być blisko i czekac. Właśnie z tym nie moge się pogodzić , nie umiem zrozumiec że zawsze za błedy dorosłych a raczej przez błedy badz nieodpowiedzialnosc,bezmyślnosć dorosłych cierpią dzieci i nie przez chwile tylko do końca życia....
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
18 grudnia 2010 agneszakrzewska napisała:ZGADZAM SIE ZTA WYPOWIEDZIA!!CZAS..POTRZEBNY BEDZIE I DUŻO CIERPLIWOŚCI.POWODZENIA!!
19 grudnia 2010 Konto usunięte napisała:Od wspólnej znajomej wiemy że Dominika przyjęła tę wiadomość spokojnie, tzn nie było płaczu, krzyków, "obrażenia" się na cały świat (co oczywiście nie znaczy że wewnętrznie mocno tego nie przeżyła). Wiemy też że pytała matkę o prawdziwego ojca, gdzie mieszka i czy ma rodzinę. To właśnie było głównym bodźcem dla mojego męża by wystąpić do sądu o przyznanie widzeń.
Z doświadczenia powiem Ci,że mąż powinien spotkać się z nią sama na sam,prezent by wypadał w końcu nie widział jej tyle lat.Po kilku wizytach możecia zabrać małą do siebie do domu a na twoim miejscu nie robiłam by nic na siłę,traktowała ją jak swoje dziecko.Nie będzie jej łatwo odnaleść się w nowej sytuacji a to przecież dziecko,które niczemu nie jest winne.Mój mąż też ma syna z poprzedniego związku,poznałam go jak miał 7 lat,nawiązałam wspaniały koleżeńskie relacje z nim,z czasem tłumaczyłam dlaczego tak jest on u mamy a tata z nami ale to z czasem,pomalutku.Mówi mi po imieniu,lubi u nas spędzać czas mimo,że jak wyjechał z mamą do Hiszpanii i jak przyjeżdrza do nas to ma lepszy stosunek i relacje ze mną niżeli z własnym tatą-chłop to chłop nie wie jak podejść do dziecka trzeba mu w tym pomagać:)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
moja droga na sam poczatek niech maz idzie sam kilka wizyt .jak mala bedzie gotowa to ty i twoje pociechy mazecie isc z nim .ona napewno bedzie zaniepokojna ta wyzyta tak samo jak towj maz po co malej dostarczac wrazen ze maja ja jeszcze odwiedzic jego zona i przurodnie rodzenstwo to za duzo jak na poczatek .wiem z doswiadczenia bo ja tez sie wychwywalam bez ojca po jakims czasie sie zdecydowal ze mnie odwiedzi i nie wiedzialam co ze soba zrobic mialam wtedy 11 lat i moje mysli byly podzielone w jednej chwili sie cieszylam ze go poznam a w drugiej nienawidzilasm ze mnie zostawil i zapomnial .mysli dziecka sa rozne i trzeba byc naprawde cierpliwym ja zaufalam dopiero moje mu ojcu po 3 miesiacach dopiero wtedy rozumialam dlaczego nie mogl byc z maja mam oni do siebie nie pasowali i niestety takie zycie wybralo ze ja nie mialam tatusia prawdziwego.ale po kilku latach wszystko doszlo do normy ja wyszlam za maz fakt ze mlodo i moj ojciec byl zawsze przy mnie widzial swoja wnuczke i takie tam .ale co najwazniejsze nie odrzucilam swego ojczyma bo to on mnie wychowywal i bylam mu za to bardzo wdzieczna .powodzenia zycze
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Ponieważ jest to córka męża to stań na uboczu i nie angażuj się za mocno. Trudne , ale własciwe. Na razie niech mąż sam odwiedzi córkę. Dziewczynka będzie stremowana , może być manipulowana przez matkę i być niegrzeczna. Sami powinni iść na pizzę , na lody , do kina. Powinni dzień spędzić sam na sam. Prezent - jak najbardziej. Ale nie kupować , tylko zapytać co chce dostać. Podarunek po dniu spędzonym razem może przełamać pierwsze lody. Nie ma to jak fajny ciuch.. Niech sobie sama go wybierze.
W domu ...Jeśli mała wyjdzie z pokoju nie idź za nią. Dziecko ma prawo do pobycia w samotności. Będzie w obcym miejscu. Nie naciskaj , nie pukaj i nie pytaj co chwilę czy wszystko ok. Jak najmniej Ciebie. Powiedz tylko , że jak będzie czegoś potrzebowała to jesteś obok. I , że zawsze pomożesz. Nic na siłe.. Daj czasowi......czas.
Pozdrawiam.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
19 grudnia 2010 Konto usunięte napisała:Z tego co mówiła radca prawny na początku sąd przyzna jedynie odwiedziny w domu dziewczynki, więc wspólny wypad na miasto niestety odpada. Szkoda bo na pewno byłoby łatwiej. Pozdrawiam:))
ja wiem że każdy jest ciekawy jak ona teraz wygląda jak jej się żyje i ma do niej mnóstwo pytań ale faktycznie najlepszym rozwiązaniem na początek było by żeby mąż sam się zobaczył z córką
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Jedyne, co wiem "na pewno", to że lepiej, by mąż poszedł sam.
Wiele zależy od charakteru, temperamentu i chwilowego nastroju dziewczynki. Nie da się przygotować żadnego scenariusza, bo ludzie i sytuacje bywają różne.
Łatwo powiedzieć, ale mąż powinien być naturalny, nie narzucający się, ale i nie nazbyt "odległy".
Lepiej, by na początku się nie tłumaczył, a raczej opowiedział coś o sobie. Musi być zainteresowany dzieckiem, ale nie natarczywy w zadawaniu pytań.
Na początek lepsze są chyba tematy neutralne: "ojej, jaką masz ładną bluzkę; pewnie lubisz lubisz Hello Kitty,skoro masz ją na bluzce". Czy coś w tym stylu.
Co do upominku- drobny, by okazać zainteresowanie ale nie przekupić. Może perfumy z Hannah Montana i do tego tekst: "nie wiem, czy Ci się spodobają, ale wiem, ze dużo dziewczynek w Twoim wieku ją bardzo lubi, więc pomyślałem, że się ucieszysz...".
Wiesz, sądzę, że to trochę tak, jak pierwszy dzień na koloniach lub w szkole. Nie wiesz, czego się spodziewać. Dzieci są różne. Niektóre od razu łapią kontakt, gadają o wszystkim i zdradzają rodzinne sekrety. Inne pytają o rodzinę pani wychowawczyni a nie mówią nic o sobie. A niektóre stoją z dala, tylko obserwują i nie mówią nic. Każdy z tych scenariuszy jest możliwy...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Logopeda
Ekspert działu: rozwój mowy
Odpowiedzi konsultowane z dr Dorotą Maliszewską-Suszko, logopedą, dla magazynu "Twoje dziecko"
wizytówkaPediatra dermatolog
Ekspert działu: problemy z wychowaniem
Odpowiedzi konsultowane z dr Grażyną Nieżurawską, pediatrą, dermatologiem, dla magazynu "Mamo to ja"
wizytówka
Jeśli coś cię niepokoi w zdrowiu dziecka, nie czekaj! Idź z nim do lekarza. więcej ›
Dzięki badaniom bilansowym można ocenić, jak rozwija się dziecko i szybko mu pomóc. więcej ›
Z tego co wiem Dominika dopiero niedawno dowiedziała się że jej ojczym nie jest jej prawdziwym tatą...