Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Maleństwo od początku chętnie jadło, najpierw moje mleko, potem następne modyfikowane i wszystko było OK. Podobnie z nowymi posiłkami. Zdarzały się jakieś niechęci - np do brokuł czy szpinaku, ale to normalne i nie zmuszałam Malucha. Jednak od ok.3 tygodni Mała konsekwentnie odmawia obiadu. Tzn. jest głodna (pomiędzy posiłkami dostaje max 200ml soku z wodą, czy chrupaczek ryżowy i tyle). Siadamy przy stole. Jedna łyżeczka - ok. Druga - krzywi się, ale zjada. Trzecia podobnie, ale już czwarta i kolejne lądują na śliniaku, foteliku, na mnie czy podłodze. Albo od razu ma odruch wymiotny...
Najpierw nie chciała kawałków jeść. Ok, zęby. Wychodziło parę naraz.
Ale teraz? nawet zdarza się, że słoiczkowych obiadów nie chce jeść. Nie mówiąc już o normalnych (oczywiście bez soli). Zdarzyły się zaparcia, ale suszone śliwki w słoiczku robią swoje. Kaszka (serwuję dziecku tylko kaszki "zdrowy brzuszek") jest chętnie zjadana. Natomiast nawet zmiksowany obiad nie chce Jej przejść przez gardło. Nie jest ani za ciepły, ani za zimny. Czasem doprawiam też nie zje. Nie doprawiam - też nie je. Ale mleczko pije chętnie. Dałaby się pokroić wręcz za butlę mleka. Na wadze przybiera dobrze... Zdarza się, że nie chce też tartego jabłuszka i banana. A miała 7 miesięcy, to sama zjadała ziemniaki - trzymając w rączkach.. Nie chcę iść z dzieckiem do lekarza, bo ogółem je. Nie ma, że nie je nic. czy ktoś mi podpowie co to może być? bunt roczniaka? kompletnie nie mam pomysłu o co może Jej chodzić.
Ja tez mam podobny problem i mysle ze w gre wchodza dwa czynniki,wyzynajace sie zeby i monotonia posiłków.Mojej wychodza teraz zęby kontowe, sa szersze wiec pewnie bardziej boli. U mnie na podłodze laduja teraz kaszki ,jogurty,niektóre owoce.Nie wiem co jej dawac na sniadania i kolacje ale obiady zjada.Mysle , ze te smaki poprostu jej sie znudziły jak sprobowała tyle nowości.Może u twojej małej jest podobnie bo gdyby dziecko bolał brzuszek to mogły by sie pojawic inne objawy np alergi na coś(krostki),lub kupka ze śluzem.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
2 marca 2011 gosik82 napisała:Ciesze sie z tego małego postepu:)Najgorsza pierwsza łyżeczka maluch mysli,ze to znowu cos bee ale jak juz sprubuje ze to cos innego dobrego to wcina.Z ta zamiana mozna sprobowac..Niektóre mamy dziela obiadek i daja 2 razy z odstepem 2,3 godz.Ale znowu wazna rzecza sa okreslone pory posiłkow,które niechcacy mozna zaburzyc.
wydaje mi sie ,ze to wszystsko minie,moje dziecko odmawiało bardzo długo jedzenia mieśa,musialam je przemycać,mieśo zaczoł jesć bardzo póżno .według mnie jak dziecko przybiera na wadze nie ma obaw do niepokoju, z czasem powinno znowu zaczać jeśc obiady,mój synek straszny nie jadek ,obiadów bardzo mało jadł 3-4 łyżek,a na wadze przybierał,wieć obserwuj i daj czas dziecku
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Dziękuję za porady! Mam jeszcze zamysł, żeby spróbować zmienić pory jedzenia. Np. zamiast obiadu dać kaszkę, czy mleczko czy owocek, a np. wieczorem obiad zamiast kolacji. Albo rano obiad, a kaszka na obiad... Może to jest myśl. Dziś Mała zjadła. Połowę słoiczka rosołku ale to już było coś, bo nie pluła. Zabawiałam Ją książeczkami i różnymi innymi rzeczami, gdy usiłowała coś tam w buźce odnaleźć, co nie zasmakowałoby Jej...I udało się. Poczekamy, zobaczymy.