Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
witam drogie mamy.
moja coreczka ma 4 i pol miesiaca, strasznie ja rozpiescilam-chce byc tylko na raczkach, co lepsze tylko u mnie na raczkach, nie u babci, nie u dziadka, nie u taty! nie zajmie sie soba nawet minuty, krzyczy tak, ze glowa boli i musze ja wziasc na rece. jestem kompetnie rozbita- ciezo mi znalezc czas dla siebie, zeby nawet wziasc prysznic, ze nie wspomne, ze przygotowywanie posilkow to koszmar, bo ciezko to robic z dzieckiem na rekach, co prawda zamowilam juz nosidelko, ale czuje, ze to malo pomoze, ona znowu cos wymysli, ja albo zwariuje albo nabawie sie jakiejs schizofrenii. moj maz wyczytal, zeby zostawic takiego dziecko na 3 dni, zeby plakalo, a po 3 dniach dzieciatko juz zrozumie, ze mama nie moze ciagle jej poswecac czasu, ze z innymi tez jest fajnie no i przestanie w koncu na mnie krzyczec i wymuszac wszystko krzykiem...
no i wlasnie chcialam zapytac Was drogie mamy, czy ktoras z Was stosowala ta metode? i czy ewentualnie pomoglo?
bede bardzo wdzieczna za kazda odpowiedz, bo sama do konca jeszcze nie wiem czy uda mi sie beztrosko 3 dni sluchac placzu mojego malenstwa...
pozdrawiam
Powiem tak musisz być stanowcza moja mała też uwielbia być na rączkach a ma już prawie 15 miesięcy ale jak mam ochotę coś zrobić bez niej wiszącej na rekach to tłumaczę jej stanowczym głosem że mama musi ją zostawić na momencik i już płacze ale moje zdecydowanie ją uspokaja.Co prawda płakała na początku bardzo intensywnie ale warto było to przetrzymać
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
też tak miałam... obiad gotowałam z synkiem na ręcach,mam problemy z kręgosłupem i po tygodniu takiego noszenia skończyło się na zastrzykach...musiałam go odzwyczaić...jak zaczynał domagać się na rączki,płakał,zagadywałam go,dawałam mu zabawki-co chwilkę inną,robiłam śmieszne minki,robiłam wszystko żeby tylko zapomniał dlaczego płakał....nie mówię że oduczył się w jeden dzień,ale szybko zrozumiał że może być fajnie bez rączek...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
nie stosowałam nigdy takiej metody jak mały chciał na rączki to siadałam koło niego i odwracałam jego uwagę,pokazywałam maskotki,dawałam zabawki do rączki, spiewałam mu,pokazywałam różne minki i rozsmieszało go to.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Ja - mimo, że uważam, że to okrutne - stosowałam podobną metodę do nauczenia dziecka zasypiania samemu - po 2 tyg. wymiękłam: młody potrafił płakać przez 1-1,5h (dłużej a nie wytrzymywałam).
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
JA BYM NIE STOSOWAŁA TEJ METODY,MYSLE,ZE TAKIE MAŁE DZIECKO NIE MANIPULUJE,PRZYZWYCZAIŁO SIE PO PROSTU,ODKŁADAJ JE I PRZYZWYCZJAJ INNEGO WYJŚCIA NIE MA
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
może sprubuj odkładaćdołużeczka a kiedy będzie płakaćto ją weż na ręce jak się uspokoi to odłuż jąspowrotem to możepotrwać długo ale może w ten sposub zrozumie
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
ha...a przed chwila czytalam artykul zeby nosic i nosic dziecko, bo ono nie potrafi manipulowac rodzicem...oto przyklad jak dziecko moze sie przyzwyczaic. ja nie zostawialabym placzacego dziecka na dlugo, to moze byc naprawde ze szkoda dla niego, ale odkladalabym, po chwili placzu podchodzilabym, uspokoila i zostawiala, pewnie poczatkowo bedzie to robota glupiego, ale szczerze mowiac innego wyjscia nie widze
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Na szczeście nie mamy z tym problemu,mała zajmuje sie sobą,oczywiscie co chwila podaje jej inne zabawki,włączam muzyke.ale metode o której piszesz stosowałam przy oduczaniu dziecka od smoczka.Zabrałąm smoka i koniec,mała płakała dwie noce a potem już o tym zapomniała,wiec myśle,ze ta metoda będzie też skuteczna przy Twoim problemie bo takie małe dzieci szybko zapominają
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
to jest takie wymuszanie i juz wychodzi kto tu rzadzi odkładać zmieniac miejsca lezenia itd próbowac
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
No to nie zazdroszczę ... Ja moją Malutką odkładając do łóżeczka zawsze czymś zagadywałam ( i dalej to robię ) , np.nakręcałam jej zabawkę - ale zanim ją włożyłam - wtedy Mała z ciekawością patrzyła co tak gra , to odwracało jej uwagę od tego , że ją odkładam . U nas w ogóle w wielu '' trudnych '' momentach pomaga nam muzyka - często włączam jej Vivę , Mała słucha i zapomina o wszystkim :)) A jeśli żaden z moich sposobów Tobie nie pomoże , to znalazłam artykuł na ten temat - przeczytaj może tam znajdziesz coś dla siebie . Życzę dużo cierpliwości :)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
31 maja 2010 truskafffka napisała:dziekuje, czytalam wlasnie wczoraj ten artykul. na rady zawarte w nim wpadlam juz wczesnej;) takze nosidelko zamowione, obawiam sie tylko, ze to jest polsrodek problemu...
oj będzie ciężko,a nawet bardzo ciężko ,maluchy się szybko przyzwyczajają do dobrego,i będzie płacz i lament,ale jedyne wyjście zostawić maleństwo z kimś aby zobaczyło,że nie tylko mama jest dobra,taka moja rada
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
No cóż, odzwyczajanie od trzymania na ręku nie obejdzie się bez płaczu i dziecka i Twojego. Jedyna pociecha w tym, że maluchy szybko się uczą.
Ważne, by młoda stażem mama miała chwilę wytchnienia. To potrzebne choćby dla higieny psychicznej.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
wkładaj dziecko do wózka lub do siedzonka, takiego leżaczka, bo będziesz cierpieć na kręgosłup
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
30 maja 2010 truskafffka napisała:wszystko jest be tylko raczk mamy cacy... kupilismy jej nawet bujak na prad z roznymi fazami bujania z muzyka- nawet nie da sie do niego wsadzic tak samo jak i do zwyklego lezaczka, czy wozka
31 maja 2010 mnonka napisała:to nie ma wyjścia, niech płacze, ja nie nosiłam swojej, ale po urodzeni miałam kłopot z kręgosłupem i wyobraź sobie taką stację: jesteś sama z dzieckiem raczkującym i nie możesz ruszyć ręką ani nogę, wstać tez nie bo ból jest straszny, nawet telefon jest daleko - miałam tak - godzinny koszmar, a potem leżenie przez miesiąc w łóżku - na kręgosłup, dobrze, że mała była tego dnia grzeczna i jakoś ręce zaczęły mi funkcjonować
Może zamiast na rączki dawaj dziecko do wózka i woź w nim dziecko, lulaj w wózku, lepiej w wózku niż na rękach. Możesz kupić sobie chustę do noszenia dziecka i czasem wziąć dziecko w nią i nosić, a ty będziesz mogła coś zrobić, a dziecko będzie zadowolone.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
30 maja 2010 truskafffka napisała:z calym szacunkiem ale nie zrozumialas mamo mojej sytuacji:) a jest TRAGICZNIE
31 maja 2010 szalonakisia_1 napisała:co do sposobu, o którym piszesz, to ja nie próbowałam na moim dziecku, było by mi szkoda dziecka. Ale nie uczyłam nigdy noszenia i byle kto go weźmie to jest zadowolony
ja mam to po okresie kiedy maly choruje, bo wtedy go nasze jak widze ze zle sie czuje itd.. ale jak juz jest zdrowy to pewnie mysli ze dalej bedzie na rekach, bo tak fajnie bylo :) ale niestety musi poplakac i w sumie po 2 dniach zawsze bylo juz ok
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
31 maja 2010 Monika Giżewska napisała:wezme ale ciagle, jak tylko zaplacze albo ciagnie za spodnie :) wezme jak nie placze i jest spokojny
W takim makijażu będą wyglądały dobrze zarówno blondynki, jak i brunetki. więcej ›
ZGADZAM SIE.