Nowość - Społeczność Ja.w.Polki.pl
Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Moja prawie 11 miesięczna córa zaczyna chodzić tj. chodzi przy meblach i puszcza się np szafki i szybko drugą ręką łapie za stół itp. Albo raczkuje do ściany, staje przy niej i nie ma się czego złapać więc się puszcza. Problem w tym że często upada i zdarza jej się uderzyć. chodzimy za nią non stop, nigdy nie zostaje sama a jednak dziś uderzyła się w główkę o stół .chociaż byłam obok nie zdążyłam jej złapać. Mała jest b. zawzięta jak jej się nie uda przejść od jednego mebla do drugiego to próbuje znowu i znowu chociaż upada. co robiłyście jak Wasze pociechy zaczynały chodzić?? Mam ją podtrzymywać non stop czy pozwalać na samodzielne próby ? Boję się że może się w końcu mocniej uderzyć. Starsza córa zaczęła się puszczać dopiero jak stabilnie stała i sprawnie chodziła przy meblach więc nie było aż takiego problemu...
Nie da się uchronić dziecka przed upadkiem. Niby chodzi się za nim , ale zawsze jest okazja , żeby uciec mamie. :-)
Uważaj na głowę. Kości czaszki zrastaja się długo , więc uderzenie może spowodować konsekwencje. W sklepie z artykułami dziciĘcymi popytaj o zabezpieczenie na narożniki , na kontakty i szuflady.
Nie pomagaj córce w chodzeniu. Jak upadnie na pupę , albo się przewróci nic się nie stanie. Pediata powiedział mi kiedyś , że malutkie dzieci maja kości jak z gumy. Upadek nie jest bolesny , tylko dzieci są przestraszone tym co się dzieje.
Pozdrawiam.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Gdy moje dziewczynki zaczynały chodzić samodzielnie i bez podtrzymywania to zakładałam im szeleczki - nie chodziło o to żeby je trzymać sztywno , tylko podtrzymać w razie utraty równowagi . Gdy z równowagą przestały mieć problemy - szelki poszły w odstawkę ...
Wiem , że są przeciwniczki prowadzania dziecka '' na smyczy ''- ale mi pomogło to uniknąć płaczu i nie potrzebnych urazów ;) No i zaoszczędziło mi bólu krzyża od ciągłego schylania się podczas nauki chodzenia ;))
Dołączę fotkę - o jakie szelki chodzi ;)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
niestety nie uchronimy malców przed wszystkimi upadkami...muszą tez się uczyć same..upadek powoduje ból itp
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie da się ograniczyć wszystkich upadków,czasem sie przewróci,upadnie,poślizgnie, nie ma szans,żeby dziecko się nie przewracało. Mój syn jak zaczynał chodzić,też się przewracał, ale po miesiącu,już umiał wyjść z poślizgu,potrafił ograniczać upadki, i teraz biega,skaka i nic mu nie jest
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Moja córka ma prawie 11 miesięcy i też zaczyna chodzić.. raczkuje to nie patrzy na co wchodzi, nie patrzy co bierze do buzi.. a jak chodzi trzyma się stołu to po pierwsze wszystkie rzeczy które mogłaby zniszczyć a niszczącz np zrobić sobie krzywdę są pochowane.. i tak jest na każdej półce którą może dosięgnąc.. bardzo spodobał jej się piekarn9ik i lodówka, stoi przy mich i `tańczy` , nie da się jej odciągnąć .. ja nic nie robię, nie chodzę za nią, zawsze mam ją pod okiem, noie reaguje jak np lekko się stuknie, bo wiem że to nie boli a płaczem chce wymusić np wzięcie na ręce.. ale gdy widzę, że podchodzi np do telewizora i zaczyna coś tam działąć to idę do niej, m owię że nie wolno i pokazuję inną zabawkę.. trzeba przy tym być cierpliwym ;)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Mam ten sam problem i wiem, że tego tak na prawdę się nie da uniknąć. Śmieję się że muszę kupić małemu kask bo już przy raczkowaniu nie raz zderzył się ze ścianą.. jedyną radą dla nas jest chyba uzbroić się w cierpliwość i pilnować :) pozdrawiam
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Moja Nikola miesiac temu zaczęła chodzić i zaliczyła jeden bardzo mocny upadek.Szła po panelach od łóżeczka w strone mebli i poślizgnęła się uderzając ustami prosto w kant mebli.Na szczęscie zabki są całe,ale rozcieła sobie lekko dziasełko i strasznie lała sie krew,ja myslałam,że zawału dostane,byłam w szoku.Pewnie pomyslicie,że gdzie ja wtedy byłam,a ja byłam obok Niej jednak to działo sie tak szybko,że nie zdążyłam złapać córki.Wydaje mi sie,że tego nie da sie ustrzec,nawet gdy cały czas jest sie obok dziecka.Moja Nikola teraz już porządnie chodzi i się nie przewraca,ale wchodzi na kanape,krzesła i teraz jestem przerażona.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
tego nie uchronisz ja pamietam jak moja corka zaczela chodzic ta mlodsza to nie bylo bata ona musiala i tak wstac mimo ze sie przewrocila i sie uderzyla .niestety musimy za naszymi pociechami chodzic i je pilnowac .moja starsza to wogule nie chciala wstac na nogi tak sie bala to potem zalezy jakie jest dziecko .
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Tego nie da się uchronić:(może kask rowerowy założyć przynajmniej główka będzie cała.Mój syn raz takiego guza zaliczył na środku czoła,że śliwka nie chciała schodzić 2 tygodnie-smarowałam specjalną maścią na stłuczenia.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
MÓJ SYNEK JAK ZACZYNAŁ TAK CHODZIĆ,PILNOWAŁAM GO,ALE NIESTETY NIE DAŁO SIE UNIKNĄC UPADKÓW ,UDERZEŃ...BIEDNY SYNEK BYŁ PO OBIJANY ,A I W OCZKO TEŻ SIE UDERZYŁ KIEDYS OKANT MYŚLAŁAM,ZE SERCE MI PEKNIE JAK TO ZOBACZYŁAM...NIE MAM POJECIA JAK OCHRONIĆ DZIECKO JA PILNOWALAM STRASZNIE A JEDNAK...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto