Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Kochani! ponieważ mamy dzieci w różnym wieku, zwracam się z pytaniem do rodziców dzieci w wieku żłobkowo-przedszkolnym ,które do tych instytucji chadzają:)
Jak wygląda plan żywienia w Waszych placówkach?
Ja mam dość...ręce mi opadają, bo mimo próśb i tłumaczeń oraz wypisanej karty moje zalecenia nie są respektowane. Oczywiscie panie zarzekają się że dają tylko te produkty które wolno...ale wiem że tak nie jest.
Np dają wszystkim dzieciom jak leci śmietane do zupy! Moja mała nie może smietany bo nie tylko że jest alergikiem to ma i nietolerancję! a co za tym idzie podając jej produkty białkowe zawierające laktozę podrażnia się błonę jelita co w efekcie daję krew w kupie....te kobiety nie zdają sobie chyba sprawy z tego co czynią! mam zamiar po weekendzie poruszyć ten temat, jak również pączek!!!! kto układa jadłospis dla dzieci w tym dla niemowląt?????
Wiem że w naszej grupie są bodajże dwie mamy pracujące w żlobku (Careu i Martha???) powiedzcie jak u was podchodzi sie do dzieci z chorobami metabolicznym i alergia?kto uklada jadlospis?dla mnie to karygodne by dzieci na podwieczorek zamiast jablka dostały pączek!
A co z dziećmi z celiaklią? przecież dla nich gluten jest zabójczy!
W moim przedszkolu w tej chwili intendentka jest pani po szkole ogrodniczej. I o dziwo jadłospis wyglada bardzo dobrze. Parówki, ale bardzo rzadko. Na śniadanie jest chleb z wedliną dobrej jakości, prawdziwym masłem i pomidor, ogórek.
Obiad też wyglada dość dobrze. Zupy nie są zabielane smietaną. Ale ten produkt jest podawany - oddzielnie.. Które dziecko chce to sobie kładzie. Na drugie jest mięso, rzadko naleśniki, racuchy. Widziałem jak ta pani robiła zakupy.. Nie kupiła byle gówna.. Na podwieczorek od czasu do czasu cukierek. Przeważnie kanapka z wedliną, dżemem. Jablko obowiazkowo. A jak jest promocja na banany to ten owoc laduje na talerzu.
Troche to dziwne, że paczek jest na deser. Widocznie tam czas zatrzymał się 40 lat temu, kiedy mówion, że tłuste dziecko to zdrowe dziecko.
Idź do dyrektorki żłobka i jasno określ swoje oczekiwania.
Pozdrawiam ciepło!!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Witam. Ja pracuję w przedszkolu. U nas jadłospis jest bardzo różnorodny i w większości przeze mnie akceptowany, tzn. że jest to dobre jedzenie dla dzieci w wieku przedszkolnym. Owszem zdarzają się buble typu Gratka (?), ale np. kisiele czy budynie nie są z torebki. No, ale nie o tym.
Jedzenie dla wszystkich dzieci jest takie same, ale gdy otrzymujemy sygnały od rodziców dotyczące specjalnych diet z różnych powodów, zawsze je respektujemy. Także, gdy maluch nie je nabiału itp. to go nie otrzymuje a zupę dostanie nie zabielaną. Dzieci dostają też jedzonko w zamian lub do wyboru, ale nie jest to nie wiadomo co (np. kromka z masłem, może też być inne pieczywo), jednak dziecko, które nie może zjeść wszystkiego to tego nie otrzyma.
W zasadzie to nie ma żadnego problemu aby dostosować dietę do dziecka. Tyle, że większość może jeść wszystko, co znacznie ułatwia pracę paniom w kuchni ;).
Walcz o swoje - niedopuszczalne jest aby panie w żłobku karmiły Twoją córę czym tylko chcą. A pączek - zgroza - jeszcze nigdy nie spotkałam się z owym przysmakiem w jadłospisie dla dzieci.
U mnie w żłobku musiałam poprosić panie o nie pojenie Mati na co dzień sokami tylko wodą. A co do jedzenia to nie je nic.
Powodzenia.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
U mojej małej w żłobku nigdy nie było problemu jedynie porcje dają jak dla dorosłego poza tym wszystko ok...na śniadanko mają kubek mleka lub kakao i chlebek z dzemem...na obiad zazwyczaj zupa + drugie danie a po drzemce jogurt i owoce...wybieram ją między 15:30 a 16 więc nie wiem co jedzą później...Jeśli dziecko ma jakąś alergie to dostają inne rzeczy
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
U mnie w żłobku śniadania przynoszą rodzice. Fakt, dzieci trochę się wymieniają produktami, nie jesteśmy w stanie upilnować wszystkiego poza tym nawet trochę na to pozwalamy (na zasadzie: niech dzieci uczą się częstować i dokonywać zamian). Pilnujemy mocno, by dzieci ze skazami nie robiły zamian na to, czego nie mogą.
Co do obiadu: kilkorgu rodzice przynoszą (własnej roboty lub "słoiczki"), ale większość ma katering. Tutaj mamy zestaw "standard" dla dzieci bez alergii oraz odpowiednie modyfikacje dla dzieci ze skazami. Te obiadki są troszkę droższe.
Na deser dzieci dostają owoce, zwykle mamy po jednym/dwa owoce ale wielu rodzajów, podawane po małym kawałku prosto do buzi (po miazga z malin czy pulpa z bananów fatalnie komponuje się z dywanem, poza tym często podajemy na dworze); tu pytamy rodziców, które owoce może jeść dziecko. Jak wszystko, to wszystko. Jak wolą, by nie podawać kiwi, to maluch dostanie więcej winogron itp).
W życiu by nam nie przyszło do głowy świadomie podać dziecku z alergią produkt, którego nie toleruje. Wiemy, czym to grozi...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
10 września 2011 Marthalla napisała:Aaa, katering jest pod nadzorem sanepidu, mają własne menu ale konsultują z nami (pewnych dań nie bierzemy- np ze wzgledu na konsystencję czy skład i możemy dawać własne propozycje)
10 września 2011 MamaNaEtacie napisała:dzięki...to ja nie wiem skąd ten pomysł z pączkiem...i śmietaną w zupie.
najgorsze jest w tym to że patrząc na jadłospis moja mała nie zje nic oprócxz mojego mleka i kaszki które przynoszę...przykład:śniadanie: chleb pszenny,masło ser i pomidor(wszystko jest wykluczone u mojej małej)Obiad:zupa ogórkowa ze śmietaną, cielęcina z ziemniakami i surówka(śmietana odpada, cielęcinę próbowałam i nawet nie było najgorzej), podwieczorek:pączek z różą, jogurt kompot....(tego nie komentuję)