Najpierw zostanie sprawdzone czy podobne pytanie nie zostało już zadane.
Ostatnio sie dowiedziałam że mój synek ma wrodzoną złożoną wade serca płodu- czyli dekstrokardie, teraz w dodatku doszło TGA+VSD :( potrzena jest operacja dla Synka. z Olsztyna zostałam skierowana do Warszawy. Mają powiedzieć jak rodzic moge i gdzie. Tak bardzo sie boje! i czy taka operacja kosztuje? Coraz ciezej mi z tym wszystkim:( Na poczatku przed caza ja dostawalam ataki serca wyladowalam w szpitalu, leczyli mnie. Pozniej balam sie i pojechalam do Olsztyna na USG by zbadali serce dziecka czy jemu nic nie grozi... a teraz;( wszystko jest nie tak. Moj Synek chory. Jakie szanse ma na przezycie z takimi wadami? Skroro serce zle lezy i prawdopodobnie zyly zle płyną? Jestem w 31 tyg a moj synek wazy 2147g widac ze serduszko dobrze pracuje, na co moge byc przygotowana? I co mam zrobic by bylo jak najlepiej? Chce uratowac swoje dziecko chce by zyło i wszystko bylo dobrze.
Dzieciaczki są silne! Trzymam kciuki za synusia, staraj się relaksować mimo zmartwieć żeby nie odczuwał Twojego strachu. Moja córka urodziła się w 8 miesiącu, miało być źle, a okazało się, że to silna babka i z wagą 2.5 kg poszła do domu. Nie mam pojęcia o wadach serca, ale wiem, że jak już ją wykryli zwiększyli tym mu szanse na zdrówko. Podsyłam linka, może coś tam znajdziesz...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
OJ SMUTNO,ALE CO ZROBIĆ,MUSISZ BYĆ DOBREJ MYŚLI,WSZYSTKOW RĘKACH LEKARZY!!BEDE TRZYMALA KCIUKI BY WSZYSTKO BYŁO DOBRZE
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
będę trzymać kciuki, myślę, że lekarze pomogą wam i będzie wszystko ok
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Myślę ze wszystko się ułoży,zobaczysz urodzisz slicznego synka,może bedzie potrzebne leczenie ale wierz w to ze bedzie dobrze i bedziesz miała przy sobie najkochańsze dziecko na swiecie.Lekarze na pewno nie podejmą złej decyzji co do porodu.3-mam kciuki.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Trzeba wierzyć mocno.Będzie dobrze-głowa do góry!!
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Musisz wierzyc ze wszystko dobrze sie ułoży...dzisiejsza medycyna potrafi zdziałać cuda
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Musisz być silna i wierzyć, że lekarze zrobią wszystko żeby Twój synek był zdrowy i tak będzie zobaczysz :)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
krótko kolezanka tez miała podobne problemy ,po CC zaraz operacja na noworodku , teraz wielka panna ,dobrze rozwija się uczy itd -bedzie dobrze
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Opowiem Tobie pewną historię z zycia wziętą.
Mam znajomą, która w 30tyg ciąży dowiedziała sie że jej dziecko ma guzy na sercu.Jedna komora była całkowicie zajęta a na drugiej było parę mniejszych guzków.Lekarze tak ją nastraszyli, że dziewczyna zastanawiała się nad cesarskim cięciem...lekarze powiedzieli ze dziecko może nie przeżyć normalnego porodu...Rozmawialiśmy z nią i powiedzieliśmy że cesarka niesie większe ryzyko.W końcu zdecydowała się urodzić naturalnie.Urodziła w ciągu godz od przyjazdu do szpitala.I wiesz co mała Dominika ważyła przy porodzie więcej niż mój syn. Dzisiaj ma 4miesiące i miewa się dobrze.Pojechała do Łodzi na konsultację i lekarze jej powiedzieli, że guzki mogą się wchłonąć albo rozprzestrzeniać po całym organizmie.I co wszystko stoi w miejscu.
Leżała ze mną dziewczyna w szpitalu, której dziecko w 30tyg ciąży ważyło 450gr(skrajna hipotrofia czy coś w tym stylu). Lekarze nie dawali szans małej na przeżycie.I co?Urodziła się w 31tyg z wagą 650gr.Nie ma zadnych wad i mała Anastazja wyszła w miesiącu maju ze szpitala, bo ładnie przybierała na wadze.
Jaki morał z tego plynie.Nasze maluchy potrafia walczyć do samego końca.Medycyna czasami nie znajduje wytłumaczeń dla tego typu zdarzeń a jednak one się dzieją.
Znajdź lekarza i zapytaj sie o wszystkie mozliwości tego co sie może stać.Wiem na pewno że nie powie ci że wszystko będzie dobrze, ale wiem również ze Twoje dziecko będzie walczyć tak długo jak starczy mu sił.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
1 lipca 2010 Konto usunięte napisała:w przypadku Asi i jej małej Dominiki lekarze pozostawili jej decyzje jeśli chodzi o cesarskie cięcie.Jak widać wybrała normalny poród i dobrze że taka decyzję podjęła.
2 lipca 2010 Konto usunięte napisała:sylciar jeśli lekarze lekarze pwiedzieli że dziecko może nie przeżyć porodu to znaczy że było zagrożenie dla dziecka tak? Dominika to był szczególny przypadek i dlatego lekarze pozostawili jej decyzje wyboru.
A cc jak w wielu przypadkach bywa jest nie koniecznie zagrożeniem dla życia matki lub dziecka.Kuzynka rodziła córkę o wadze 4280 naturalnie i urodziła bez problemu a jej siostra urodziła syna 4130 poprzez cesarskie cięcie bo w trakcie okazało się że nie da rady
2 lipca 2010 Konto usunięte napisała:i lekarz po 3 godz przyszedł i jej zapytał, chce Pani rodzić dalej naturalnie czy robimy cesarke?Ona sie tylko zapytała czy jest szansa że urodzi naturalnie.Lekarz powiedział, że tak ale może to potrwać 12godz(dodam że było to jej 3 dziecko) ale nie krócej niż dwie godz więc sie zdecydowała na cesarke....wiec o czym rozmawiamy
mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze,musisz być silna i dzielna.MOjej cioci synek urodził się z połamanym kręgosłupem,po urodzeniu od razu był operowany a potem jeszcze kolka razy.Na poczatku lekarze mówili,że może przeżyć tylko rok lub dwa,że nie da rady.A teraz mimo iż od samego początku jest na wózku inwalidzkim i nie ma czucia w nogach,to jest bardzo madrym chłopcem.Chodzi do normalnej szkoły jak wszystkie dzieci,jest już w gimnazjum.
Wiec głowa do góry i wiecej wiary że bedzie dobrze.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Jeśli coś cię niepokoi w zdrowiu dziecka, nie czekaj! Idź z nim do lekarza. więcej ›
Dzięki badaniom bilansowym można ocenić, jak rozwija się dziecko i szybko mu pomóc. więcej ›
W przypadku chorób maluszka w brzuszku decyzję o cesarskim cięciu podejmuje lekarz nie matka. Cesarka w takich przypadkach jest bezpieczniejsza dla dziecka, bo nie naraża je na powikłania okołoporodowe. Ja rodziłam przez cesarkę i naturalnie - w tej kolejności.